Bielice - Chata Cyborga, Ze wspomnień pani Ani - dziewczynki ze zdjęcia : ...moi rodzice poznali się właśnie w Bielicach, ojciec pochodził z Wiśniowej koło Krakowa, a matka z Ratułowa koło Zakopanego. Oboje władza ludowa przywiozła do pracy w lesie i tak się poznali na tych terenach, potem na nich osiedlili. Ich pierwszym domem była właśnie owa Chata Cyborga, takim go pamiętam jakim widzę na zdjęciach. Z tamtych czasów pamiętam studentów, (bo częto jacyś zjeżdżali,
zwłaszcza na pieczone barany), obozy harcerskie, krowy i te cholerne owce... jakiś czas mieszkaliśmy w tym domu, chyba do roku gdzieś około 75, a potem dom został sprzedany, wraz z rodziną przeprowadziliśmy się w tej samej miejscowości do wyższej części Bielic, konkretnie do domu na przeciw Uchmana. Obecnie z tego co wiem nadal mieszkają w nim Państwo Tomkiewiczowie. Sama posiadam dwa zdjęcia, ale z tego drugiego domu z parą studentów. W Gierałtowie miałam koleżankę, chyba córkę sołtysa, wraz
z nią chodziłam do pierwszej klasy w której łącznie z córką nauczycielki było nas siedmioro! Na tą okoliczność mam zdjęcie. Do szkoły miałam 15 kilometrów, w zimie jak zawaliło śniegiem to tylko pragą do drzewa można było dojechać do szkoły. To były czasy... O historię tego domu muszę podpytać mamę, lecz to trochę potrwa, bo jest w stanach, rzadko się odzywa, kontakt jest w jedną stronę. Obok tego domu stała stodoła, nie pamiętam, czy stała tam wcześniej już jakaś, czy ojciec ją na nowo
postawił, w każdym bądź razie z nastaniem pierwszej porządnej wichury dach wiatr porwał. I taka to moja historia na skróty :-)
1974
- Marek Kuliński - 2014-01-02 16:43